Świat to nie wszystko
| < Lipiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31            
Zakładki:
MatuchPoczta@gmail.com
M-A-T-U-C-H on Facebook
Udostępnij
Kategorie: Wszystkie | BLOG | Internet | Ja | Jeden worek | Ludzie i Kobiety | Sport | Wy | Świat
RSS
piątek, 20 czerwca 2014

Prezerwatywa przed niepożądanymi gośćmi - mruknął.
Wchodząc za nim, potknąłem się o kamień wielkości ludzkiej
głowy leżący u wejścia.
- Wychodząc, musimy go z powrotem tam umieścić - Maciek
poświecił i oświetlił półkę nad Transformers Wiek Zagłady Online Lektor 2014 wejściem. - Przyzamykaniu wsuwa się
do wnęki, podczas otwierania wypada.
- Sprytne - pochwaliłem.

- Mistrz to wykoncypował - odparł z dumą w głosie.
Komora, w której się znaleźliśmy, miała zadziwiająco regularny
kształt zbliżony do kwadratu i nakryty półkulistym sklepieniem.
Czułem się niemal jak w kaplicy Zygmuntowskiej, tylko niższej.
Wrażenie to wzmogło się, gdy http://transformers-wiek-zaglady-online.blogspot.com/2014/06/transformers-lektor-2014.html Maciek zapalił świece stojące na stole
oraz w kandelabrze zwieszającym się ze stropu, a długą tyczkę
wepchnął w skalną dziurę. Śnieg, który ją zasypał z zewnątrz, został
wypchnięty i przez otwór wpadło do wnętrza nieco dziennego światła.
Pogasiliśmy przyniesione pochodnie, aby bez potrzeby nie zadymiać
pieczary.
- Są tu jeszcze ze dwa albo trzy takie okna - rzekł Maciek,
odstawiając tyczkę - ale w lecie Transformers Wiek Zagłady Online Lektor 2014 zarośnięte i mniej światła dają, za to
powietrza zawżdy dość.
- Woda je wyżłobiła - zauważyłem - ale czy podczas ulewy nie
czyni tego schronu mniej przyjemnym?
- Przez te dziury woda nie ciecze, a drugie mistrz zamurował.
Rozglądałem się z ciekawością. A więc tu chronił się mistrz
Twardowski, by dokonywać swych zakazanych eksperymentów z
czarnej magii. Byłem nieco rozczarowany, gdyż niczego szczególnie
diabolicznego tu nie widziałem, oprócz może dziecięcego szkieletu,
podrutowanego i umocowanego na drewnianej podstawce, oraz
niewykształconego ludzkiego płodu pływającego, zapewne w
spirytusie, w dużej szklanej bani. Reszta, jak mniemałem, było to
pospolite wyposażenie każdej pracowni alchemicznej. Zatem jakieś
retorty, alembiki i inne szklane naczynia napełnione różnobarwnymi
proszkami, skrzynki i puzdra, gliniane garnki i miedziane kociołki,
nieco narzędzi na półce, a nawet palenisko w kącie z okapem i
otworem-kominem biegnącym gdzieś w górę. Wszystko tu było
zakurzone i od dawna nieużywane, z wyjątkiem może paleniska,
posłania z wysuszonych gałęzi i stołu, do którego podszedłem.
- Laterna magica - wyjaśnił Maciek, widząc, czemu się
przyglądam.
Wziąłem ową latarnię Transformers Wiek Zagłady Online Lektor 2014 czarnoksięską do ręki. Miała kształt
cylindra ze stożkowym, dziurkowanym daszkiem dla dopływu
powietrza, uchwytem z boku do trzymania i kółkiem na czubku do
podwieszania. Otworzyłem drzwiczki z wprawioną szybą, od
wewnątrz zamalowaną na czarno, z pozostawioną na czystym szkle
sylwetką ni to człowieka, ni diabła. Na wprost niej, na ściance latarki,
umocowano soczewkę, większą i grubszą niż do okularów, pomiędzy
nimi zaś umieszczono świecę. Bez  objaśnień Maćka pojąłem
zastosowanie instrumentu. Po zapaleniu lampy padający na ścianę
zwielokrotniony cień wizerunku umieszczonego na szybie robił
wrażenie zjawy. Zapewne tym sposobem czarnoksiężnicy
wywoływali rzekome duchy, mamiąc naiwnych i budząc podziw
prostaczków. Odstawiłem przyrząd bez komentarza. Odłożyłem też na
bok kartę z napisem na ukos: „Maćku, czekam w karczmie”, i mały
nożyk do przycinania papieru, natomiast podniosłem list zatytułowany
„Moja ostatnia wola. Otworzyć po mej śmierci”. Bez skrupułów
skruszyłem pieczęć i przeczytałem na głos, zdając sobie sprawę, że
Maćka zżera ciekawość:
„Oto doszedłem do kresu żywota. Połowicy swej, Pani
Twardowskiej, która nielekki żywot ze mną miała, na osłodę starości
pozostawiam kamienice, statki i całą gotowiznę z jednym wyjątkiem:
oto memu wiernemu uczniowi Transformers Wiek Zagłady Online Lektor 2014 Maćkowi przeznaczam sto dukatów z
zaleceniem, by wstąpił do przesławnej Akademii Krakowskiej, od
alchemii i magii z dala się wszak trzymając. Cudowne zwierciadło,
najcenniejsze, co mam, darowuję dobrodziejowi memu, Jego
Ekscelencji księdzu podkanclerzemu Franciszkowi Krasińskiemu;
niechaj uczyni z nim podług woli, http://transformers-wiek-zaglady-online.blogspot.com/ najlepiej powierzając jako uotum
domowi bożemu przez się wybranemu, by już nikomu do dzieł
niegodnych nie posłużyło. Opus magicum zasię poszukiwaczom
prawdy zalecam”.
Był jeszcze podpis: „Lorenz Dhur alias Laurentius Durus alias
Wawrzyniec Piotr Twardowski, astrolog i koniuszy królewski”.
Podniosłem pękaty mieszek leżący obok pisma, zważyłem go w dłoni
i rzuciłem Maćkowi.
- Jezu! - westchnął łamiącym się głosem, a oczy znów mu się
zaszkliły. - Dołożyłbym drugie tyle, byle żyw był...
- Ale nie żyje i musisz się z Transformers Wiek Zagłady Online Lektor 2014 tym pogodzić. Ucz się. Nie zawiedź
go.
Wziąłem rzecz owiniętą w materię, opartą o skałę, i odwinąłem
ją. Było to spore zwierciadło wspomniane w testamencie. Miało
osobliwą taflę, jakby falującą i odbijającą postać w zniekształceniu.
- Mistrz przywiózł je ze sobą z Niemiec. Potrafił z jego pomocą
podpalać wsie o sto mil odległe! - wyrwał się Maciek, lecz widząc
moje spojrzenie, dodał niepewnie: - Tak ludziska powiadali...
- A ty nie powtarzaj ambajów - uciąłem i dalej oglądałem
zwierciadło.
Było oprawione w czarne ramy, miałem nadzieję, że na nich
będzie coś napisane, ale mimo iż obracałem je na wszystkie strony,
nie znalazłem nic, co mogłoby Transformers Wiek Zagłady Online Lektor 2014 mi posłużyć za wskazówkę do
rozebrania ostatniego zdania testamentu. Niech licho porwie
Twardowskiego i jego zagadki!, zakląłem w duchu i zaraz się
zmitygowałem, bo to pierwsze wszak już się spełniło. Zawinąłem
zwierciadło na powrót, wsadziłem pod pachę, legat zaś za pazuchę,
rozejrzałem się ostatni raz po grocie, czy czego nie przegapiłem, i
zarządziłem:
- Nic tu po nas. Idziemy. Pogaś świece.
- Nie tak prędko - rozległ się od wejścia szyderczy głos, dodając:
- Dołącz do swoich przyjaciół.
Pchnięty silną ręką, zatoczył się w naszą stronę młody Cygan.
- Przepraszam - szepnął ze spuszczoną głową. - Zjawił się jak
duch. Zaskoczył mnie.

wtorek, 10 czerwca 2014

 

robili Herkules Online 2014 lektor dzisiejszej nocy, ale widzę, że i ty ledwie stoisz. Jakbędzie się coś działo, obudzimy cię.Przyznałem jej słuszność i poszedłem do siebie. Za chwilęsłużka przyniosła mi śniadanie, które natychmiast pochłonąłem, poczym zająłem się swoimi łupami z nocnej wyprawy. Nie chciało misię liczyć Herkules Online 2014 lektor złotych monet, ale było ich na oko ze dwie lub trzy setki,hiszpańskich dublonów i pistoli, wartych ze trzy razy więcej niżczerwone złote, oraz naszych

Herkules Online 2014

portugałów3, jeszcze dwakroćcenniejszych. Ucieszyło mnie to, bo moje ekspensa ostatnimi czasyprzeważały nad przychodami. A potem, niesłychanie ostrożnie,wstrzymując dech i przy otwartym na oścież oknie, mając w oczachtrupa jejmości Twardowskiej powalonej smoczym tchnieniem(bowiem uwierzyłem Kettlerowi, że nie on ją zabił), zerwałem lak iotworzyłem znaleziony Herkules Online 2014 lektor w skrytce pod paleniskiem dzban, który miałskrywać dwa skarby. I skrywał, a mnie nic się nie stało, gdym jewydobywał. Były to dwie ołowiane tuleje, zasklepione na obukońcach. Gdym je otworzył, z obu wypadły papiery. Pierwszy był, jakmi się zdało, bowiem nijak nie mogłem się w tym doszukać sensu,formułą na uzyskanie kamienia filozoficznego. Dla alchemików wartpewnie krocie, dla mnie nie przedstawiał żadnej wartości. Drugipapier był podpisanym i opatrzonym datą wyznaniem z rzekomegowywołania ducha królowej Barbary przed obliczem króla Augusta wstyczniu tegoż roku. To Herkules Online 2014 lektor było to, na co czekali moi przyjaciele i copodjąłem się dla nich zdobyć, nie wiedząc, jak straszną cenę przyjdziemi za to zapłacić.Zbyt zmęczony, by się porządnie umyć, wrzuciłem tylkopieniądze oraz papiery do skrzynki i padłem na łóżko, usypiającjeszcze w locie. Obudziło mnie szarpanie.- Ona znów gorączkuje - rzekła ciotka, gdy otworzyłem oczy.Natychmiast rozbudzony, pognałem na dół. Za oknami jużzmierzchało, więc kazałem Herkules Online 2014 lektor służącym zapalić świece i nanieść dużo,tym razem zimnej, wody, a potem przymocować ranną, jęczącą imiotającą się w gorączce, do stołu szerokimi płóciennymi pasami.Razem z ciotką zmienialiśmy potem co rusz zimne okłady na głowie,piersiach i stopach dziewczyny. Mimo to o północy stan Janki był takzły, że znów zdecydowałem się na teriak, obmywszy uprzednio ranę,która obrzękła i jadziła się.- To ostatni raz - rzekłem do ciotki. - Nie Iza mi użyć go potrzykroć, bo ją zabije pewniej od postrzału.Driakiew sprawiła, że gorączka spadła, jednak tym razemcierpiąca nie odzyskała przytomności. Odesłałem ciotkę do łóżka, asam czuwałem do świtu. Rano Janka wciąż żyła i następne dwa dnizmagała się ze śmiercią. Na zmianę czuwaliśmy przy niej z ciotką, nieodstępując łoża na krok, zmieniając zimne okłady i wycierając ranę,która nie chciała się goić.Trzeciego dnia, brudny, cuchnący i nieogolony, wiedziałem już,że nie zwyciężymy w tej potrzebie. Janka umierała. Nie jęczała ani nierzucała się w malignie. Leżała jak trup, a czy dycha jeszcze, Herkules Online 2014 lektor musiałem sprawdzać, przystawiając jej lusterko do ust. Widząc moją minę,ciotka chlipnęła i zabrała się do przełożenia dziewki na bok, byzmienić przepocone posłanie.- Spójrz, co to? - powiedziała, pokazując palcem.Na łopatce dziewczęcia ujrzałem guz wielkości orzecha, czarnyjak siniak. Gdy go delikatnie dotknąłem, Janka jęknęła i poruszyła sięgwałtownie.- To kula - odrzekłem. - Wędrowała Bóg wie którędy i teraz tkwipod skórą. Musimy ją dobyć! Wrzątek, mydło, świeże gałgany i mojenarzędzia, prędko!Skóra wokół guza była purpurowa i lśniąca jak dojrzała śliwka.Przeżegnałem się i ciąłem głęboko, aż czubek http://herkules-online-film-2014.blogspot.com/2014/06/herkules-online-2014-lektor-w-kinach.html skalpela stuknął o coś twardego. Nie myliłem się, to była kula. Tymczasem z nacięcia trysnął strumień brunatnej i żółtej ropy, cuchnący tak, że omal mnie nie zemdliło. Po Herkules Online 2014 lektor chwili ropę zastąpiła czarna substancja, podobna do zakrzepłej krwi, a na końcu coś włóknistego. Zaczepiłem to nożem iwyciągnąłem. Był to strzęp materii, kawałek giezła Janki, wepchnięty przez pocisk do ciała.- Masz kulę?- Jeszcze nie.Po chwili udało mi się czubkiem lancetu podważyć ołów i wydobyć go z rany. Kula była zdeformowana od uderzenia w kość. Zrany wylało się znów trochę ropy, a potem pojawiła się jasnoczerwonakrew. Przemyłem http://herkules-online-film-2014.blogspot.com/ ranę przegotowaną wodą i dla pewności gorzałką,założyłem tampon z gałganka i obwiązałem płótnem całą pierś i płuca.Na szczęście raniona nie odzyskała przytomności podczas tej bolesnejoperacji, ale - wciąż żyła.- Odpocznij - powiedziała Herkules Online 2014 lektor ciotka. - Bo sam wyglądasz jak trzyćwierci do śmierci.- Nie - pokręciłem głową, patrząc na swoje ubabrane krwią iropą ręce. - Wpierw muszę się wykąpać. Hej tam! - zawołałem przezdrzwi. - Nagrzać mi wodę w łaźni, a nuże!Przez dwa kolejne dni losy dziewki ważyły się. Gorączkaspadała, ale bardzo wolno, rana wciąż się jątrzyła, a chora nadal nieodzyskiwała przytomności. Lecz kolejnego dnia, ledwo wszedłem Herkules Online 2014 lektor do

wtorek, 28 lutego 2012

  Naobiecywałem, a pole dalej odłogiem stoi i trzoda od wielu miesięcy nienakarmiona.

Marny ze mnie gospodarz. Już w dzieciństwie mówili : " Leniwy Matuchu jesteś "

  To nie moja wina, że wygodne i leniwe życie mam we krwi. Już w przedszkolu kazałem się nosić w lektyce z klocków i łóżka dla lalek, a na leżakowaniu wszystkie dziewczynki z grupy wiedziały, że mają mnie wachlować i masować stopy.... . W szkole, też miałem ludzi od czarnej roboty. Ktoś nosił plecak, ktoś odrabiał lekcje. Nawet jak coś naodpierdalałem, to wina szła na cudze konto. Nawet nie musiałem prosić, wszyscy byli bardzo życzliwi. Na studiach - to samo.

  No to jak tu się zmobilizować do pracy, jak całe życie wszyscy mnie rozpieszczają. Nawet wy się nie domagacie nowych tekstów na blogu.  Ostatnio usłyszałem po raz kolejny " Jakto ? Znowu na jeźdźca ?! "

Tjaa... Jestem bardzo kurwa leniwy i cierpię z tego powodu.

22:24, matuch007
Link Komentarze (2) »
sobota, 22 października 2011
Zastanawiałem się, czym mógłbym was zanudzić w tak piękne weekendowe popołudnie. Taka tam, krótka notka... .
czwartek, 20 października 2011

To jest taka trudna chwila, która trwa i trwa i trwa i kurwa mać trwa... . 

Zbieram się do pisania, ale nie wiem od czego zacząć. Nie lubię tak wyskakiwać z tekstem, jak gdyby nigdy nic. Zwłaszcza po tak długiej przerwie. Szkoda, żeby to miejsce umarło całkowicie, o ile już tak się nie stało. Fakty jednak są smutne. Większość stałych czytelników pewne już zapomniała o czasach świetności, o tym, że Matuch kiedyś kwitł i rokował na mocną, a przynajmniej, zaznaczającą swoją obecność cząsteczkę polskiej blogosfery.  Niestety Matuch zatrzymał się w rozwoju, a wręcz cofnął i wszystko chuj strzelił. Ciągłe obietnice nowych tekstów, były w zasadzie jedynymi aktualizacjami. Kryzys twórczy ? Hmm.. Możliwe !  Starałem się, ale jak widać słabo. Chyba zabrakło mi waszego wsparcia ( teraz wszystko zwale na was. No cóż. Jestem podły ). Ale mówiąc już całkiem poważnie, to nie przywykłem do pisania w próżnię. Muszę czuć czytelnika. Wiedzieć, że jesteście, że będziecie i będzie was co raz więcej.  W końcu nie tylko ja tworzę to miejsce, ale w sporym stopniu również i wy. Chyba chciałem za szybko. Zaniedbałem tę garstkę, która była i wyszło jak wyszło. Przydałyby się zmiany. Jakaś świeżość. Nie ma sensu budować od nowa, ponieważ charakter bloga i Matucha już jest znany. Potrzeba pomysłu, żeby ruszyć.

Może jeszcze uda się coś uratować z tych zgliszczy. Wypatrujcie znaków na niebie. Albowiem nie znacie dnia, ani godziny.

Wasz Matuch.

 

18:28, matuch007
Link Komentarze (1) »
wtorek, 15 lutego 2011
środa, 22 grudnia 2010
Czy możesz o sobie powiedzieć, że jesteś spełnionym człowiekiem ? Czy to co osiągnęliście do tego momentu waszego życia, sprawia że czujecie się dobrze.
niedziela, 12 grudnia 2010
Pedofile, zboczeńcy, dewianci, wykolejeńcy. Podoba się ? Bo mi bardzo. Dzisiaj właśnie o takich "ludziach" sobie pogadamy.
piątek, 10 grudnia 2010

A może taka prawdziwa reaktywacja ?

Tylko taka sumienna. Ciekawe czy jestem w stanie podjąć takie wyzwanie... . Życie i historia tego bloga wielokrotnie pokazywały, że moje obietnice są warte tyle, ile przedwyborcze bajki każdego polityka.

Ale popatrzmy z innej strony. Idą święta, ludzie przepełnieni miłością układają w głowach noworoczne postanowienia. Trzeba wierzyć w zmiany na lepsze. Może i dla mnie nie jest zbyt późno. Na Warszawskim Nowym Świecie, odpalili już wszystkie świąteczne dekoracje. Może i ja odpalę, jak z armaty z nowymi lepszymi tekstami, mimo, że stare też polubiliście. Czuję ten klimat, czuję przypływ energii i chęci, żeby coś jeszcze tutaj napisać od czasu do czasu.

Kurwa ile ciekawych, bieżących tematów ominęło tego bloga. Echh.... . Zobaczymy, zobaczymy. Może znajdę czas i chęci, żeby tutaj wszystko naprawić i ożywić.

A teraz zaśpiewajmy sobie kolędę. Śmiało, wszyscy razem !

Wśróóód noooocneeeej ciiiiiszyyyy na na na na naaaaa....

No dalej ! Śmiało, śpiewajcie !!!

19:13, matuch007 , BLOG
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 22 lipca 2010

mam problem z Facebook, od wczoraj ?

 

Jeśli jakaś ponętna dama wyjaśni mi, jak poradzić sobie z chujowo działającym portalem Facebook, to daję słowo, że pozwolę zrobić sobie loda. Nawet pozwolę połknąć mój cenny materiał genetyczny.

Panowie, też mogą pomagać w rozwiązaniu zagadki chujowo działającego portalu Facebook, jednak o przyjemnościach, jakie przysługują paniom, mogą zapomnieć. Albo pomagacie z dobrej woli, albo zjazd. Lodów nie będzie świntuchy !

 

Edit.

Już nieaktualne

Ale nie martwcie się. Będą jeszcze inne okazje, do zrobienia mi dobrze... .

13:49, matuch007 , Internet
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5